Autor |
Wiadomość |
<
Religia
~
Kwestia istnienie Boga [wydzielony]
|
|
Wysłany:
Nie 13:47, 30 Wrz 2007
|
|
|
Mistrz Gry
|
|
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 4963
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 43 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
|
|
Nie będę cytował sam siebie, ale Wy chyba naprawdę nie znacie podstaw religii katolickiej Przecież od zawsze się mówi, że Bóg jest wieczny. nie ma początku i końca... zresztą nie będę powtarzał
Jakich to dowodów potrzebujecie ? Na co ? Że zgodnie z kanonami wiary Bóg był od zawsze, więc nikt i nic nie mogło go (czy raczej Go) stworzyć ?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Nie 13:50, 30 Wrz 2007
|
|
|
Czarna Kucharka
|
|
Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 2630
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 28 razy Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Bielsko-Biała
|
|
nie jestem katoliczką!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Nie 13:55, 30 Wrz 2007
|
|
|
Mistrz Gry
|
|
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 4963
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 43 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
|
|
Tylko chrześcijanką, co ?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Nie 14:10, 30 Wrz 2007
|
|
|
Czarna Kucharka
|
|
Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 2630
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 28 razy Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Bielsko-Biała
|
|
jestem ochrzczona w prawosławiu jakbyś pytał mój jedyny raz w świątyni to chrzest mojego bratanka.na tym się kończy moje wierzenie und praktykowanie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Nie 14:41, 30 Wrz 2007
|
|
|
Mistrz Gry
|
|
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 4963
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 43 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
|
|
A wracając do tematu.
Przy współczesnym, materialistycznym podejściu do świata, gdzie liczy się wiadomo co i wierzy się tylko w to, co można zobaczyć/dotknąć/spróbować trudno oczekiwać od ludzi żeby przyjęli do wiadomości istnienie czegoś niematerialnego, niewyobrażalnego bez "fizycznego" dowodu. To jest taki Pozytywizm, gdzie praca u podstaw i generalnie pragmatyzm był życiową filozofią (znacznie upraszczając, oczywiście). Jakoś nie dziwię się, że obecnie na samo wspomnienie o "niestworzonych rzeczach" (niech żyje fantasy i mistrz Tolkien!) zdecydowana większość patrzy na mnie jak na dziwaka albo przynajmniej dużego chłopca. "Kto to widział zajmować się takimi pierdołami ?!" - pewnie masa osób sobie myśli. To jeszcze nic. Gorzej jest przy jakichś elementach okultystycznych, gdzie od razu jest się posądzanym o sekciarstwo. Nie o tym jednak chciałem.
Z Bogiem i ogólnie religią sprawa jest podobna: liczy się wiara, czyli coś, czego nijak nie da się zmierzyć czy oszacować, a nawet jeśli można już o kimś powiedzieć, że wierzy w Boga, to nadal pozostaje pytanie kim lub czym jest Bóg skoro nie jest materialny i nijak go (jak bardzo byśmy nie chcieli) nie zobaczymy. /Osobiście mam bardzo sceptyczne podejście do wszystkich 'wizji' i 'cudów', ale to moje zdanie./ Rzecz w tym, że różnego rodzaju religie są tak rozpowszechnione na świecie, nie chodzi tu tylko o katolicyzm, ale w ogóle większość, że jakoś nieprawdopodobne wydaje się, że te 90 % ludzi wierzących (w cokolwiek na kształt Boga, boga czy bogów) ulega masowej, globalnej halucynacji (co już kiedyś ktoś pisał na forum).
Jeżeli Bóg by miał nie istnieć (nie, nie należałoby go sobie wymyślić...), bo w końcu to, co niematerialne nie ma racji bytu, to skąd tylu religijnych ludzi na świecie ? Przecież to są naturalne wątpliwości każdego człowieka: jak mogę wierzyć w coś, o czym tylko piszą w książkach (vide Biblia, Koran etc.) albo opowiadają (kazania) ?
Interesujące.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Pon 14:25, 01 Paź 2007
|
|
|
Druid
|
|
Dołączył: 14 Kwi 2007
Posty: 1035
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 39 razy Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: Krakow
|
|
Tak, zreszta jesli mysli sie ograniczonymi kategoriami postrzegania poprzez czas i materie to faktycznie mozna zapytac kto stworzyl Boga, co bylo wczesniej? Ale czyz sama nauka nie udowadnia ze cos takiego jak czas jest wzgledne.Skoro tak to rownierz pojecie poczatku i konca nie ma racji bytu. Przeto bezsensem jest proba w tak plytki sposob szukac dowodow namacalnych. Zreszta nawet gdyby takowe sie pojawily, a zapewne sie pojawialy w roznych objawieniach itp. to i tak racjonalista w nie nie uwierzy bo juz z gory zalozy ze to oszustwo:) Obawiam sie przeto ze trzeba miec otwarty umysl i zglebiac madrosc, najlepiej wielu religii i wyciagac samemu wnioski, byle trafne:)
Ansata napisał: |
jestem ochrzczona w prawosławiu jakbyś pytał mój jedyny raz w świątyni to chrzest mojego bratanka.na tym się kończy moje wierzenie und praktykowanie |
Nie wiem czy jest to powod do dumy, mysle ze poprzez taki brak fundamentalnych wartosci,ktore motywuja nas do stawania sie lepszymi, z mniejszym lub wiekszym skutkiem ale jednak. z czlowiekiem moze dziac sie cos niedobrego, jak chociazny poczucie pustki i bezsensu. Wszak nie predentduje do roli kaznodzieji zatem nie zglebiam juz watku:)
Ja chyba zacznę rozdawać ostrzeżenia za pisanie dwóch postów pod sobą w odstępie kilku minut... Proszę korzystać z funkcji "Edytuj". - Proc.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Sob 22:03, 03 Lis 2007
|
|
|
Ciemność Absolutna
|
|
Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 823
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Piekielnego Nieba
|
|
Moim skromnym zdaniem chociaż z wiara jestem ostatnio na bakier Bóg istenieje.
i wcale nie kieruję się hasłem :'w coś trzeba wierzyć'.
Wiary jak sama nazwa wskazuje istotą jest uwierzenie w nią.nie jak matematyka wszystko dane jak na tacy - podstawiasz pod wzór.
Religia jest sprawą indywidualną każdego człowieka.I to jak głęboko wierzysz i w co jest Twoją wiarą w Boga.Nie muszą być jasno i wyraźnie dane powody, przykłady, potwierdzenia.Jeśli wierzysz to znaczy, że sam się kierujesz, że masz jakiś swój własny punkt widzenia dla którego możesz powiedzieć, że Bóg istnieje.
Boga pownien każdy z nas traktować na swój włsny sposób.Jeśli odczuwasz potrzebę modlisz się, czy też idziesz do kościoła(chcociaż wiem, że Bóg a kościół to inna półka).jeśli wyznajesz zasadę, że Boga nie ma, to twoje zdanie.Musisz mieć powód by tak twierdzić, własne przekonania.Do wiary trzeba dorosnąć.Rodzice często wpajają dzieciom chodzenie na msze itd.po czasie same odkrywają wartości, którymi się dalej kierują.Wierzą i kontynuują to czego byli nauczeni albo też Boga odrzucają zupełnie.
Dla mnie Bóg istenieje.
Jaki on jest nie mam pojęcia.
Może się też później okazać, że Bóg jest ale nie taki za jakiego go ludzie biorą.W końcu tyle jest religii...albo, że go wcale nie ma.Ze nie ma życia po smierci, żadnego zbawienia.Ale jest szansa na to, że jest odwrotnie.Wart wierzyć, że tam, na górze, jest On i możemy się do niego zwrócić.
Nic nie tracimy.
Trzeba tylko a może i aż - wierzyć.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Pią 15:43, 30 Lis 2007
|
|
|
Jasność
|
|
Dołączył: 11 Lis 2007
Posty: 90
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Mekhet
|
|
No własnie jak chciałem odpowiedzieć Ansata czy tez czarnej kucharce : ) na słowa "Co stworzyło Boga",okej więc do początku.Wszystko ma początek i koniec tak nazywamy czas z punktu a od b ty próbujesz w czymś taki prymitywy jak czas znaleźć Boga ? wiesz co Ci powiem jesteś człowiekiem w ewoluowała z małpy (lub dinozaura ) i jak by nie było wzrok węch czy słuch masz ograniczony mylisz ze słonice Cę oślepia? po prostu nie widzisz innych kolorów i stąd da biała plama nasz rozum tego nie pojmuję, nasze oko nie umie ich dostrzec innych kolorów,Kot już widzi więcej niż my a pies słyszy też , jeśli ktoś odpalił blisko petardę kiedyś koło ucha co słyszy takie nic albo pisk .. to jest granica której nie przekroczymy,(jak na razie pewnie ewolucja nam to trochę rozwinie) jesteśmy totalnie ograniczeni wzrokowo słuchowo a nawet smakowo już nie mowie ze połowę zapachu nie rozpoznajemy.Dla czego a to winna ewolucji ale nie o tym chodzi o to że dużo nie widzimy długopis choć by jest tak naprawdę czymś innym niż nasze oczy pokazują tak na prawdę jest czymś czego sobie nie wyobrażasz dosyć ze faluje dosyć ze sie rozciąga dosyć ze wchłania pewne fale i je też emanuję Człowiek tego nie widzi, człowiekowi to nie było potrzebne do życia do przetrwania wiec tego nie widzi proste zasady ewolucji , ale... co to oznacza po co to mówię ? po że twoja LOGIKA jest ograniczana jak i moja nie przejmuj się , trzeba tylko zdać sobie sprawę że świat jest inny niż go widzisz.Teraz wyobraź sobie ze rysujesz ludzika na karcę papieru ożywiasz go stajesz się Bogiem.. , jest taki jak my ludzie myśli i w ogóle żyje sobie w 2 wymiarze ma tam swój domek i swoją ziemie i wszystko co my, wtedy ty jego bóg wkładasz do jego świata pikę z naszego wymiaru np i co sie dzieje przenika tak piłka przez tą kartkę papieru przez niego świat, Ludek widzi tylko mała kreskę która sie pojawia że się zmniejsza nie widzi tego 3 wymiaru nie umie tego pojąc i powie ze to zwykła kreska ale w naszym wymiarze to piłka ... rozumiesz co mówię ? jesteś w tym wymiarze na pewno nie ostatnim jaki rozumie nasz prymitywnym mózg oj nie.Zamknięta w czasie i tej materii jak na karce papieru nie zobaczysz tego co w innym wymiarze poza horyzont zdarzeń , to niemożliwe ale "Bóg" znajduję poza nią ...ja w to wieże, choć nie wiem dokładnie którym to wymiar.... i le ich jest , ale to co mówisz jest złym szlakiem dla Przepraszam bardzo "inteligentów" którzy próbują czym tak prostym jak Logika spróbować coś tak skomplikowanego jak Bóg.
Dziękuje za uwagę.
Post został pochwalony 2 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Pią 17:39, 30 Lis 2007
|
|
|
Druid
|
|
Dołączył: 14 Kwi 2007
Posty: 1035
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 39 razy Ostrzeżeń: 3/5
Skąd: Krakow
|
|
Hmm wywod dosyc dlugi, jednak poswieciwszy sie i przeczytawszy trzeba sie z nim w pelni zgodzic. Jednak stworzenia takie jak ansatka i jej podbni jakos nie chca chyba ogarnac tych prawd ktore same juz dawno powinny im sie nasunac
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Pią 18:52, 30 Lis 2007
|
|
|
Czarna Kucharka
|
|
Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 2630
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 28 razy Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Bielsko-Biała
|
|
każdy ma swoją prawdę, którą uznaje za jedyną słuszną. Także i tak uważam,że takie dyskusje się kończą się jedynie konfliktem. Jeśli taka jest czyjaś prawda-nie bronię mu jej i nie namawiam do zmiany.Domyślam się,że świat jest inny niż go widzę.Tak samo do mnie dociera,że wg niektórych coś musiało wprawić świat w ruch.Ale bynajmniej bym tego Bogiem nie nazwała.
Post został pochwalony 1 raz
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Nie 16:59, 02 Gru 2007
|
|
|
Jasność
|
|
Dołączył: 11 Lis 2007
Posty: 90
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Mekhet
|
|
Dzięki Dryp wierze że jeszcze na tym świecie ludzie którzy czytają ze zrozumiem i myślą a to jednak o czymś świadczy.
Oj Czarna : ) bardzo dobrze ze sobie już z tego zdajesz sprawę jeszcze trochę i dojdziesz do tego wniosku samego wniosku co i ja lub podobnego.Piszesz że każdy ma swoją prawdę to raczej są kłamstwa które wieży bo ja nie mówię "prawy" ja tylko pokazuje tezę ty tez nie możesz nazwać to co mówisz prawdą jest to teza wg mnie dosyć prostacka ale co tam : ) , moja do lepszych nie należy.A jeśli mówisz że coś "popchnęło" to do istnienia to własnie Bóg oznacza stwórca nieba i ziemi : ) więc Ty nie chcesz tego nazwać po imieniu to już nie mój problem, po prostu uświadom sobie że trzeba znaleźć inne drogi tak samo było z enigmą czemu Polaką sie udało złamać szyfr nie widząc jej na oczy, bo nie znali rzadej praw kryptografii jak inny krypograficy popadli w błędne koło,Zrozumieli coś co nie dało się dość próbą błedów powiem tylko że owy szyfr miał możliwości100 raz więc niż teraz jest atomów we wszechświecie to tego sie nie da pojąć : ) na ludzki rozum, Zamień prawa kryptografi na Logikę łatwo zrozumieć o co mi chodzi, i masz fakt który to mówi jak wiele innych. Mówi o tym że prawdę odkrywa bez żadnych innych praw którę tylko męcą w głowie : ).
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Lap dnia Nie 1:29, 09 Gru 2007, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Pon 1:50, 03 Gru 2007
|
|
|
Pra-admin
|
|
Dołączył: 24 Maj 2005
Posty: 877
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: 52°25'19.11'N 21°01'16.42'E
|
|
A ja nie szukam i nie chcę szukać dowodów na istnienie Boga, bo jestem osobą wierzącą. Skoro wierzę, to po co mi dowody? To dla mnie jest piękne, choć dla wielu niewierzących niezrozumiałe. Bóg po prostu JEST a ja nie muszę się martwić i rozumieć skąd się wziął, to Jego sprawa...
Dla mnie bardzo ważne jest wierzyć w Boga (na słowo), bo w takim codziennym życiu nieczęsto przydarza mi się inna, równie dobra okazja. A On to widzi i gdy żyję w zgodzie z jego, a także swoimi przykazaniami (niech ktoś nie sądzi, że się zmuszam, to też moje przykazania) daje mi szczęście.
Z góry proszę nie gardzić tym postem i zrozumieć moje dosyć dziwne jak na dzisiejsze czasy podejście, oraz nie szukać w nim braku logiki, bo logika jest rzeczą ludzką - a ja piszę o Kimś Więcej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Pon 18:13, 03 Gru 2007
|
|
|
Zachód Słońca
|
|
Dołączył: 22 Lip 2007
Posty: 234
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Poznań
|
|
Każdy ma w swoim życiu oprócz prawa bożego(ludzie wierzący) własne zasady które też kierują jego życiem i w przypadku ludzi wierzących są to zasady oparte o dekalog względnie inne zasady w związku z czym twoje podejście Feniks jest jak najbardziej normalne i nowoczesne;)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Pon 20:28, 03 Gru 2007
|
|
|
La Figlia Della Tempesta
|
|
Dołączył: 24 Kwi 2006
Posty: 6265
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Według mnie to podejście jest najlepsze z mozliwych. I tak udowodnić się nie uda - a nawet, gdybyśmy przyjęli któryś z "dowodów", czy miałoby to jeszcze coś wspólnego z religią? czy wiara religijna to na pewno jest wiara w, powiedzmy, pierwszą przyczynę? chyba jednak nie - więc na zawsze pozostanie to kwestią wiary. To zupełnie inna sfera.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Śro 10:08, 05 Gru 2007
|
|
|
Ciemność Absolutna
|
|
Dołączył: 13 Paź 2007
Posty: 823
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Piekielnego Nieba
|
|
Feniks napisał: |
Skoro wierzę, to po co mi dowody? To dla mnie jest piękne, choć dla wielu niewierzących niezrozumiałe. Bóg po prostu JEST a ja nie muszę się martwić i rozumieć skąd się wziął, to Jego sprawa...
Dla mnie bardzo ważne jest wierzyć w Boga (na słowo) |
Dokładnie. nie rozumiem jak ludzien wierzący chcą się doszukać Istnienia Boga logicznie i czarno na białym.
Jeśli wierzysz, nie potrzebujesz jakotakich zapewnień.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|