Autor |
Wiadomość |
<
Religia
~
Katolicyzm?
|
|
Wysłany:
Wto 22:03, 13 Maj 2008
|
|
|
Cień
|
|
Dołączył: 11 Maj 2008
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Cytat: |
Rozumiem doskonale. Tylko czy można mówić że mafia jest dobra, jeśli trafił się nawrócony mafiozo? |
i zaraz po tym
Cytat: |
Nie ludzie są źli (w każdym razie nie wszyscy) - to ta instytucja. |
świadczy o gubieniu się w argumentach, z którcyh próbujesz ulepić przekonanie do własnego zdania. Mafia to dobrzy ludzie w złej instytucji, tak?
poza tym
Cytat: |
Rozumiem doskonale. Tylko czy można mówić że mafia jest dobra, jeśli trafił się nawrócony mafiozo? |
nie rozumiesz doskonale, skoro mówiąc to - zgodziłeś sie ze mną
Miło, że uznajesz, że jeden zły rydzyk nie robi kościoła złego
Nie wiem co chciałeś osiągnąć, dając do mojego cytatu o hierarhii Boga cytaty o bogactwie
Cytat: |
Tyle że imina bogów pozamieniali |
jeśli naprawdę tak myślisz, to albo kochasz uogólnienia, albo jesteś naprawdę zupełnie nieświadom tego co czytasz?
Jesteś typowym człowiekiem, który powybierał co mu pasuje, wyrywa z kontekstu i używa skrajności do opisania ogółu
Śliczna sofistyka, ale zero sensu.
Ale z góry wiem, ze nie przekonam Cię, bo masz "wiedzę" która jest dla Ciebie ważniejsza niż "rozumienie".
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Laique dnia Wto 22:05, 13 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Śro 9:22, 14 Maj 2008
|
|
|
Nocny Łowca
|
|
Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 1155
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Suwałki, niestety...
|
|
Mafia to żli (w każdym bądź razie w pojęciu statystycznym) ludzie w złej instytucji - ale może się między nimi trafić taki który zechce być dobry - i tą organizację opuści.
Drugie zdanie odnosiło się do KK. Może faktycznie ciężko było zrozumieć kontekst.
Sam jeden rydzyk nie tworzy złego kościoła.
Zły kościół tworzy proboszcz który wiecznie gada o moralności, a sam żyje z kochanką i wcale się z tym nie kryje. I jego kumpel, który twierdzi że np geje czy rozwodnicy nie mają prawa wstępu do kościoła. I tak zwani "wierni", którzy to wszystko widzą, ale im to koło d... lata bo przyszli tylko z tego powodu że "tak trzeba"... I ci "pasterze" którzy przelewali kasę mafii przez bank watykański. I ich koledzy, którzy założyli organizację Odessa, szmuglującą i ukrywającą zbrodniarzy faszystowskich po roku '45. I ten katecheta który dzieciakom w 2 klasie powiedział że ich kolega to świadek J, czyli szatanista i nie wolno się z nim zadawać. I ta stara baba która codziennie jest w kościele i uważa się za świętą, a jest najzłośliwszą mendą na osiedlu. Itd, itp...
Cytat: |
Nie wiem co chciałeś osiągnąć, dając do mojego cytatu o hierarhii Boga cytaty o bogactwie |
Nie wiesz? Na prawdę?
To ja ci powiem - jeśli ktoś mówi "najpierw Bóg, potem człowiek" to powinien tego Boga posłuchać, prawda? Poczynając od siebie.
Nawet jeśli Bóg mówi "oddaj wszystko co masz biednym", "nadstawiaj drugi policzek" czy "nie wywyższaj się".
Przerąbane, prawda? Trzeba by żyć w biedzie i bez luksusów. Pewnie dlatego tak mało ludzi chce to przyjąć do wiadomości.
Ad ostatnie. Przyznaję się - kocham uogólnienia, w dodatku jestem kompletnie nie świadom tego co czytam, przynajmniej od 12 lat. (Teraz gdy to piszę, jestem również nieświadom znaczenia tego co piszę).
Jestem nieświadom dokładnie tak samo jak masa nie-katolickich, aczkolwiek bardzo często chrześcijańskich teologów, filozofów, historyków i religioznawców, którzy piszą np o poganizacji czy nie-ewangeliczności katolicyzmu.
Piszą od dość dawna, gdzieś od czasów tak zwanych "judeo-chrześcijan" czyli chrześcijan pierwotnych, praktycznie zniszczonych przez Kościół Rzymski (zapewne w imię miłości bliźniego), poprzez choćby ruch beginów, Lutra i jego następców, a kończąc na Deschnerze.
Jestem również człowiekiem który wybiera co mu pasuje, okrutnie wyrrrywa z kontekstu i popada w skrajności. Jestem w dodatku okultystą, szatanistą, gnostykiem, mistykiem, heretykiem a co gorsza podlaskim cyklistą.
Tylko za tego "typowego" to się obrażę. Gdybym był "typowy", nie dyskutowali byśmy tutaj o tym wszystkim.
Wytłumacz mi tylko jeszcze swoje ostatnie zdanie:
Cytat: |
masz "wiedzę" która jest dla Ciebie ważniejsza niż "rozumienie" |
bo ja żem troszku bliaszczaty na umie i za wuja Wacława nie rozumiem o jakie "rozumienie" chodzi.
Czy chodzi tu przypadkiem o rozumienie, że dla katolików Słowem Boga jest katechizm i przepisy KK, a nie Biblia?
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Piorun dnia Śro 9:43, 14 Maj 2008, w całości zmieniany 3 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Śro 13:22, 14 Maj 2008
|
|
|
Cień
|
|
Dołączył: 11 Maj 2008
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Ta dyskusja jest bez sensu, mówisz bzdury az trzeszczy
Cytat: |
Zły kościół tworzy proboszcz który wiecznie gada o moralności, a sam żyje z kochanką i wcale się z tym nie kryje. |
Na ilu proboszczy których znasz, są tacy? Bo ja znam osbiście dwóch i... no popatrz, żaden nie ma kochanki niemożliwe? a jednak
Cytat: |
Czy chodzi tu przypadkiem o rozumienie, że dla katolików Słowem Boga jest katechizm i przepisy KK, a nie Biblia? |
Jestem katolikiem, czytam Biblię i to ona jest dla mnie głównym źródłem, o czym ty przepraszam pieprzysz
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Śro 16:11, 14 Maj 2008
|
|
|
Nocny Łowca
|
|
Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 1155
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Suwałki, niestety...
|
|
Trzeszczy? To raczej prawda w oczy kłuje.
Jeśli gadam bzdury, to pokaż mi w którym miejscu. (Z argumentacją inną niż ty <...> heretyku)
Ale co tam, jadymy dalej.
Ad1) Widać słabo znasz - nie na tyle by siąść przy naleweczce i pogadać o wieściach z mchu i paproci.
Ilu takich znam? Trzech - w tym dwóch żyje na kocią łapę, a jeden jest nawet po cywilu.
Ad2) Bez nerw, złość piękności szkodzi. A i wrzoda na żołądku można dostać.
Czytasz? Świetnie!
A twój xsiądsz o tym wie? Bo nie jestem pewien czy już znieśli ten ukaz Grzegorza IX z 1229, nakazujący karać śmiercią świeckich czytających Biblię (swoją drogą to ciekawe czemu go wprowadzono?)
Wytłumaczysz mi w takim razie w czym błądzą chrześcijanie ewangeliczni, nie uznając np kultu świętych czy papieża?
Albo jak gromadzenie dóbr czy mieszanie w politykę ma się do nauk Jezusa?
A poza tym: Biblia głównym źródłem?
A jakież to są te inne, jeśli wolno zapytać?
Czy to na przykład prace tak zwanych Ojców Kościoła?
Panów którzy między innymi twierdzili że kobieta nie ma duszy, a w najlepszym wypadku ma duszę ułomną, i że "obejmować kobietę to tak, jak obejmować wór gnoju"?
Nie chce mi się teraz szukać innych ich rewolucyjnych tez, bo się nimi brzydzę, ale ostrzegam że jeśli zostanę sprowokowany, mogę to zrobić.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Śro 16:37, 14 Maj 2008
|
|
|
Cień
|
|
Dołączył: 11 Maj 2008
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Cytat: |
Trzeszczy? To raczej prawda w oczy kłuje.
Jeśli gadam bzdury, to pokaż mi w którym miejscu. (Z argumentacją inną niż ty <...> heretyku) |
proszę, już było
Cytat: |
Cytat:
Czy chodzi tu przypadkiem o rozumienie, że dla katolików Słowem Boga jest katechizm i przepisy KK, a nie Biblia?
Jestem katolikiem, czytam Biblię i to ona jest dla mnie głównym źródłem, o czym ty przepraszam pieprzysz Hrm
|
Cytat: |
Ad1) Widać słabo znasz - nie na tyle by siąść przy naleweczce i pogadać o wieściach z mchu i paproci.
Ilu takich znam? Trzech - w tym dwóch żyje na kocią łapę, a jeden jest nawet po cywilu. |
Nie wiesz jak znam. Ty za to - opierasz całośc na 3 przypadkach - o czym to świadczy?
dalej o twoich bzdurach opartych na 3 przypadkach:
Cytat: |
A twój xsiądsz o tym wie? |
Wie, sam mi ją dał w prezencie.
Jeśli chcesz negować każde moje słowo - proszę, to nic trudnego powiedzieć "nie znasz się, nie znasz księdza a mówisz że znasz," i sypanie cytatami
Co do nerw - masz rację
A teraz podważ którąś część mojej wypowiedz UWAGA - bez cudzych słów, logiką.
Ach - i nie odpowiem na te "rewolucyjne tezy" o karze śmierci itp. bo nie ma sensu - wszyscy wiemy, że sa już nieaktualne. Po co je przytaczałeś?
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Laique dnia Śro 16:46, 14 Maj 2008, w całości zmieniany 2 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Śro 17:10, 14 Maj 2008
|
|
|
Nocny Łowca
|
|
Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 1155
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Suwałki, niestety...
|
|
Wierz mi, chętnie podważę twoją wypowiedź, powiedz mi tylko w którym miejscu twój dość rwany brak argumentów dotyczy problemu nie-ewangeliczności, antyhumanizmu i pogańskości katolicyzmu.
Takie proste zadanie:
Spróbuj chociaż udowodnić że bogacenie się KK jest zgodne z naukami Jezusa
Albo spróbuj odpowiedzieć mi dlaczego za czytanie Biblii karano śmiercią?
Podaj mi argument na "tak", a ja chętnie poszukam tego na "nie"
Albo podaj swój argument przeciwko któremuś z moich
Bo jak na razie dowiedziałem się tylko że gadam głupoty, a chciał bym się dowiedzieć - dlaczego i gdzie dokładnie.
Jest jeszcze jedno wyjście: po prostu powiedz że nie rozmawiasz z wrednymi nie katolickimi religioznawcami, a obiecuję że już cię więcej o KK i jego sprawy nie zapytam
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Piorun dnia Śro 17:15, 14 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Śro 17:15, 14 Maj 2008
|
|
|
Czarny Mentor
|
|
Dołączył: 12 Kwi 2008
Posty: 1141
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Solec Kujawski
|
|
Może i Piorun masz racje, ale Kościół tez ma prawo popełniac błędy. Poza tym każdy ma prawo miec odmienne zdanie, zeleży od wiary. Mnie argumentami nie przekonasz. Przekładam to na wiarę
Wybaczać - tego uczy KK
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Śro 18:10, 14 Maj 2008
|
|
|
Cień
|
|
Dołączył: 11 Maj 2008
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Cytat: |
Wierz mi, chętnie podważę twoją wypowiedź, powiedz mi tylko w którym miejscu twój dość rwany brak argumentów dotyczy problemu nie-ewangeliczności, antyhumanizmu i pogańskości katolicyzmu. |
Dokładnie wskażę - drugi cytat z mojej wypowiedzi, tej przed tą
Cytat: |
Albo podaj swój argument przeciwko któremuś z moich |
... to samo
Cytat: |
Bo jak na razie dowiedziałem się tylko że gadam głupoty, a chciał bym się dowiedzieć - dlaczego i gdzie dokładnie. |
jak wyzej D
no ej, nie widzisz tego? xP
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Śro 18:21, 14 Maj 2008
|
|
|
Aksamitna Mgiełka
|
|
Dołączył: 05 Lip 2006
Posty: 3194
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 18 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź
|
|
Laique napisał: |
Jesteś typowym człowiekiem, który powybierał co mu pasuje, wyrywa z kontekstu i używa skrajności do opisania ogółu
|
Abstrahując od tematu waszej dyskusji i kto co mówi - o Tobie można powiedzieć dokładnie to samo. A konkretnie - że aby odwrócić kota ogonem zaczynasz się łapać rzeczy z tematem nie związanych. Już się pojawiły typowe "odzywki" osoby, co by chciała udowodnić swoją rację, ale nie umie: "nie umiesz czytać", "bzdury gadasz", ironia i okazywanie wyższości. Nie umiesz przedstawiać swoich racji bez atakowania drugiej osoby?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Śro 18:31, 14 Maj 2008
|
|
|
Cień
|
|
Dołączył: 11 Maj 2008
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Nie chcę zabrzmieć jak "chyba On" ale ironia akurat nie ode mnie tu wyszła pierwsza, tak samo jak poczucie wyższości
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Śro 18:38, 14 Maj 2008
|
|
|
Mistrz Gry
|
|
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 4963
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 43 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
|
|
Może co nieco odciążę Laique.
Wydaje mi się, że Piorun odczytuje KK zbyt dosłownie. Jak to już zostało wielokrotnie powiedziane, wszystko kręci się wokół wiary. Nie można traktować przykazań czy Biblii jako bezwzględnego wyznacznika co do swojego postępowania. To nie są prawa i nakazy, których przestrzeganie jest jakoś ściśle pilnowane i ciągle ktoś ci patrzy na ręce – „ha, grzech, nie jesteś katolikiem”. To raczej zbiór zasad, rad, którymi się można kierować w życiu. Coś jak przewodnik. Jedni odbierają to bardziej poważnie i są ortodoksyjni, inni traktują jako pomoc i wsparcie w trudnych chwilach i ważnych, decydujących zakrętach życiowych, co pozwala lepiej znosić wszystkie te obciążenia.
Doszukiwanie się jakiś nieznanych zakazów wydawanych w XIII wieku czy pokazywanie palcem pojedynczych jednostek, które jednak „nie dały rady” pokazuje tylko, że religia nadal ma wiele do zrobienia i jest potrzebna. Oczywiście nie każdemu.
Można wierzyć w różne rzeczy i różne rzeczy mogą pełnić taką rolę jak wspomniane przykazania czy Pismo Święte.
Edit: Aha, nie pisz takich postów, Piorun, bo się jeszcze nawrócę
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Koval dnia Śro 18:56, 14 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Śro 19:05, 14 Maj 2008
|
|
|
Cień
|
|
Dołączył: 11 Maj 2008
Posty: 177
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Dziękuję za odciążenie
Myślę, że bezpiecznie będzie zakończyć ta dyskusję podsumowaniem Kovala, bo warny polecą jeszcze za coś
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Laique dnia Śro 19:06, 14 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Śro 19:09, 14 Maj 2008
|
|
|
Mistrz Gry
|
|
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 4963
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 43 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
|
|
Nie no, za co warny? Nikt tu po nikim nie jeździ ani nie wyzywa.
Dziwię się tylko, że taka zażarta dyskusja skoro już wcześniej w dwóch czy trzech tematach zostało powiedziane, że jak ktoś wierzy, to i tak go jakiś tam post(y) na forum nie przekonają, że jest w błędzie. Podobnie u tych niewierzących - ci się przecież z dnia na dzień nie nawrócą.
Rozumiem, że Piorun chciał rozsiać nieco defetyzmu po okolicy
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Śro 19:31, 14 Maj 2008
|
|
|
Nocny Łowca
|
|
Dołączył: 20 Sty 2007
Posty: 1155
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Suwałki, niestety...
|
|
Nie sieję defetyzmu (nie tym razem) - po prostu mam nadzieję że ktoś odpowie mi na parę filozoficznych pytań. Liczę zwłaszcza na to z ostatniego akapitu.
W sprawie KK cytuję opinie teologów protestanckich i niezależnych, którzy uważają KK za twór pogano-pochodny i mający niewiele wspólnego z istotą nauk Jezusa, a z którymi się mocno zgadzam - bo z moich badań i przemyśleń wychodzą mi podobne wnioski.
Cytuję ich przed sobą, bo kultura naukowa wymaga cytowania profesora przed magistrem - przynajmniej mnie tak uczyli.
Nie będę tu opisywał jak dociera się do takich wniosków, bo jak pisałem, trzeba by przejść całą historię KK, a to = dość gadania na pół roku. Wszystkich zainteresowanych mogę jedynie zapewnić, że nie chodzi o "3 proboszczów" ale o wielowiekowy proces dotykający całej instytucji.
Zresztą może ktoś uświadomi mnie jak "nie dosłownie" odbierać KK?
Idąc dalej, skoro "nie można traktować przykazań czy Biblii jako bezwzględnego wyznacznika co do swojego postępowania" to czy można np szanować ojcę i matka swego (czy jakoś tak) ale pozabijać od czasu do czasu i dalej być dobrym chrześcijaninem? A może zabijać nie wolno, ale kraść można?
Mógł bym być buddystą. Tyle że zamiast czuć współczucie do wszystkich czujących istot, los 99,9% z nich koło d... mi lata - dlatego nigdy nie nazwę się buddystą. Znam też i szanuję nauki Jezusa - ale jeśli ktoś uderzy mnie w policzek, ja wyjadę mu kosiorem - dlatego nigdy nie nazwę się chrześcijaninem.
Jak widzę jakiś bardzo podstawowy wymóg religii którą ewentualnie mógł bym wyznawać, to zaczynam od siebie - nie patrzę czy pan X go przestrzega, liczy się tylko czy ja go przestrzegam.
Po prostu jakoś nie potrafię zrozumieć, jak można łamać istotę nauk danej religii i nadal z uporem maniaka twierdzić że się jest jej wiernym wyznawcą.
A może nie powinienem tak działać?
Przecież to tylko przewodnik - zalecenie a nie wymóg, prawda?
W takim razie jakiego procenta zaleceń należy przestrzegać by nadal móc się nazywać wyznawcą danej religii?
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Piorun dnia Śro 19:35, 14 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Śro 20:19, 14 Maj 2008
|
|
|
Mistrz Gry
|
|
Dołączył: 12 Mar 2007
Posty: 4963
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 43 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków
|
|
To jest zestaw idei, pakiet pierwszej pomocy, kiedy człowiek musi się czymś podeprzeć, bo dostał, że się mało poetycko wyrażę, w ryja od życia albo musi sobie coś wyjaśnić czy wytłumaczyć. Nie chcę powiedzieć, że tylko słabe (tudzież te słabsze) jednostki muszą się uciekać do takich zabiegów - wierzyć w jakąś wyższą siłę, która w razie czego wszystko wyjaśni, rozwiąże, sprawiedliwie osądzi i jeszcze coś tam obiecuje czy proponuje.
Wydaje mi się, że religia, no może ograniczmy się do katolicyzmu, niesie ze sobą pewne wartości, które warto brać pod uwagę rozgrywając swoją partię szachów. Nie są to takie sztywne dogmaty, ale właśnie coś, w oparciu o co można sobie budować własny kodeks moralny oraz kodeks postępowania. Od czegoś trzeba zacząć. Jest rodzina, jest religia, jest wykształcenie i jeszcze trochę innych rzeczy, a z tego wszystkiego każdy bierze po kawałku i splata to w coś jednego, trwałego z czym idzie się przez życie. Jeżeli ktoś opiera się głównie na religii i ma wyrobiony światopogląd, to owszem: niektóre zjawiska rażą, inne odstręczają, a i pewnych ludzi stara się unikać, ale jednak nie jest to powód do tego, żeby szukać dziury w całym. Jak nie ma ludzi idealnych, tak nie ma nic idealnego - czegoś, co by się sprawdzało w każdych warunkach, pomagało bez wyjątku wszystkim ludziom albo potrafiło znaleźć odpowiedź na wszystkie pytania. Zawsze są jakieś braki, niedociągnięcia czy luki, ale trzeba umieć oddzielić to, co ważne i znaczące od drobiazgów czy po prostu tych mniej istotnych spraw.
"Nie zabijaj" - to jest oczywista sprawa, ale już coniedzielne niechodzenie do kościoła nie powinno być postrzegane jako grzech ciężki. Chodziłoby tu o przyjęcie określonej postawy życiowej, stosowania się do pewnych (bardziej filozoficznych niż religijnych) reguł, a nie o oglądanie się na innych i wytykanie błędów. Jeżeli komuś nie odpowiada, nie potrafi się dostosować, nauczyć nieco pokory, czasem komuś w czymś bezinteresownie pomóc etc., to przecież nie musi "trwać w wierze". Presja środowiska i pozostałe czynniki to już inna sprawa.
I może w końcu coś na temat, czyli odpowiedzi dla Pioruna.
Bogacenie się KK nie jest zgodne z naukami Jezusa, bo powszechnie wiadomo, że głosił on ubóstwo, więc posiadanie dóbr materialnych nie jest wskazane. Kościół jako instytucja nie był (i nie jest) biedny. W końcu m. in. dlatego wybuchła Reformacja i późniejsze podziały. Tylko teraz, czy to naprawdę takie ważne, że Kościół (no, powiedzmy ta watykańska 'elita') żyje sobie na wysokim poziomie? Obecnie mamy inne czasy, jak ktoś już pisał, trzeba gdzieś mieszkać, coś jeść, z czegoś się utrzymywać. Katolicy to nie jest zakon ascetów i właściwie to nie pamiętam, aby pozbywanie się bogactw stawiali jakoś wysoko w hierarchii cnót. To już bardziej szeroko pojętą miłość. Czy to dobrze? No pewnie nie, bo skoro Jezus głosił ubóstwo, to obecnie też musimy żyć według jego "praw". Otóż nie. Nie znam przykazania, które by mówiło o odrzucaniu rzeczy materialnych. Nie chodzi mi tu o przeciwną stronę medalu - zarabianie kroci, inwestowaniu gdzie się da i zbijaniu majątku. Tego też nie mówią. Człowiek ma żyć w miarę możliwości zgodnie z przykazaniami, pracować, dbać o siebie i żyć swoim życiem, ale próbować dostosować siebie do postawy, która jest zawarta w naukach Kościoła. Czasy się zmieniły: były sobory, encykliki i kazania, które dawniej pewnie by nie przeszły przez gardła duchownych. Kościół się także zmienia, ewoluuje, dostosowuje do obecnych czasów. Może i mu to niemrawo przychodzi, ale historia pokazuje, że nigdy nie wiadomo, co się może wydarzyć.
Z tym karaniem śmiercią za czytanie Biblii to nie potrafię odpowiedzieć. Przyznam się, że pierwsze słyszę o czymś takim. Sądzę jednak, że był to nakaz wydany gdzieś w głębokim Średniowieczu, kiedy umysły nie były aż tak światłe, a do tego próbowano walczyć z innowiercami bądź używać władzy Kościoła do celów politycznych. To, że zakaz ten obecnie (najprawdopodobniej) nie funkcjonuje świadczy choćby fakt, że jakoś się o tym nie mówi. A o religii raczej głośno.
Jakie tam jeszcze pytania miałeś? Z chęcią się wypowiem
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
|
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa) |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|