Autor |
Wiadomość |
<
Filmoteka
~
Recenzorium filmowe
|
|
Wysłany:
Nie 16:46, 09 Wrz 2007
|
|
|
Queen Of The Diamonds
|
|
Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 1455
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Świdnica
|
|
Miłe, martwe dziewczyny (Fine, mrtve djevojke)
(dramat 2002, chorwacja)
Wstrząsająca historia dwóch młodych kobiet, które wynajmują mieszkanie w Zagrzebiu. Budynek zamieszkują postacie rodem z horroru – lekarz, który przeprowadza na strychu nielegalne aborcje i jego niemy syn; wymęczona żona z gromadką dzieci i mężem, który bije ją średnio raz w tygodniu; stary mężczyzna ukrywający w mieszkaniu rozkładające się ciało zmarłej żony, prostytutka oraz młodzieniec znęcający się nad Cyganami. Wszystko zaczyna się, gdy sąsiedzi odkrywają orientację seksualną bohaterek. Okazuje się, że o ile tolerowana może być patologia, skrobanki na poddaszu czy prostytucja, o tyle dwie sympatyczne, nikomu nie przeszkadzające dziewczyny, których jedyną „winą" jest to, ze są lesbijkami, są piętnowane i prześladowane.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Sob 1:44, 24 Lis 2007
|
|
|
Wujek Samo Zło
|
|
Dołączył: 05 Sie 2007
Posty: 1223
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia
|
|
Byłem właśnie na "Wszystkich Niewidzialnych Dzieciach".
[link widoczny dla zalogowanych]
Nie będę mówił ile razy ryczałem bo aż wstyd się przyznać. Generalnie z 7 epizodów tego filmu żaden nie schodzi poziomem poniżej "niezły", a dwa (Ridleya Scotta i Johna Woo, odpowiednio nr 5 i 7) są po prostu genialne. Film mocno poruszający. Abstrahując od takich spraw jak to co sie może dziać z dziećmi w różnych częściach świata (o czym film jest oficjalnie) mi osobiście pomógł on znaleźć odpowiedź na męczące mnie ostatnio pytanie egzystencjalne - "co to właściwie znaczy wygrać życie, spełnić się (itd) ?". Nie napiszę jaka to odpowiedź, sami poszukajcie swojej własnej.
No i technicznie filmowi nie da sie absolutnie niczego zarzucić. I operatorzy, i dźwiękowcy, i montażyści, i, wreszczie, reżyserzy, wiedzieli co robią i znali się na swoim fachu.
Słowem - polecam. Tylko weźcie chusteczki
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Czw 14:17, 20 Mar 2008
|
|
|
Queen Of The Diamonds
|
|
Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 1455
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Świdnica
|
|
High Art / Sztuka wysublimowanej fotografii (1998)
Zwycięski film Sundance Film Festival's Waldo Salt Screenwriting Award z 1998 roku, nagrodzony też w 1999 przez Amerykańskie Stowarzyszenie Krytyków Filmowych za główną role kobiecą dla Ally Sheedy, opowiada życie słynnej niegdyś fotografki, lesbijki Lucy Berliner, uwikłanej w narkotyki i alkoholizm.
Lucy związana z uzależnioną od heroiny niemiecką aktorką, Gretą Krauss, przestała tworzyć komercyjnie, mając dość szufladkowania jej i sprzedawania swoich prac na zamówienie. Wyjeżdża do Nowego Jorku uciekając od świata artystycznego... Po latach wraca do rodzinnego miasta. Przez jej dom przewijają się różni ludzie .. W domu Lucy pije się alkohol, bierze heroinę i dyskutuje o wszystkim co wokół. Przypadkowo w środowisko to wplątuje się Syd, asystentka redaktora naczelnego w magazynie fotograficznym Frame. Zachwycona pracami Lucy rozmawia z nią o fotografii, sztuce i proponuje wykonanie szeregu zdjęć do Frame.. Artystka zgadza się pod warunkiem, że to Syd będzie jej redaktorką. Niespodziewanie, dziewczyna staje się jej natchnieniem...
Film przepełniony jest skrajnymi obrazami, od widoków obskurnych pomieszczeń, odrapanych budynków, pijanych i naćpanych przyjaciół Lucy, po subtelne sceny erotyczne i piękne krajobrazy.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez nozownik dnia Czw 14:18, 20 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Czw 14:27, 15 Maj 2008
|
|
|
Szmaragdowa Wiedźma
|
|
Dołączył: 09 Maj 2006
Posty: 9477
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 26 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: rybnik/katowice
|
|
'sierociniec'
film produkcji hiszpańskiej. o ile się nie mylę, wyreżyserowany przez tego samego pana, który reżyserował 'labirynt fauna', co już pozwala spodziewać się nieco mrocznego klimatu i pięknych ujęć. i rzeczywiście, jest nieco mrocznie i miejsce, w którym toczy się akcja oraz sposób tworzenia ujęć cieszy oko. film bardzo dobry po pierwsze ze względów czysto estetycznych. po drugie wydawałoby się, że powstało tyle horrorów psychologicznych, w których głównym elementem fabuły są dzieci, że nie da się na tym gruncie wyhodować już nic wartościowego. a jednak tym razem się udało. film z miejsca dołączył do grona moich ulubionych. gorąco polecam.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez lady witch dnia Czw 14:30, 15 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Czw 17:12, 15 Maj 2008
|
|
|
Plugawy
|
|
Dołączył: 01 Gru 2007
Posty: 1385
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Łódź
|
|
Mgła
Kolejny film na podstawie powieści S.Kinga ( mam wrażenie, że filmy z jego książek goszczą na ekranach kin co cztery miesiące )
Akcja filmu dzieje się w typowym prowincjonalnym miasteczku made in U.S.A , gdzie każdy zna każdego.Po przejściu potężnej wichury, spora grupa ludzi robi zakupy w markecie.Miasto spowija bardzo gęstą mgłą - kto w nią wejdzie już nie wraca ( słychać tylko agonalne krzyki ).Okazuje się, iż w owej mgle czają się krwiożercze potwory rodem z nocnego koszmaru.Uwięzieni ludzie dzielą się na dwie frakcje.Pierwsze nieliczna z głównym bohaterem na czele, która próbuje wydostać się z marketu oraz druga grupa ( liczniejsza ) pod przywództwem fanatycznej katoliczki, która z każdą godziną zbiera nowych wyznawców zdolnych do zamordowania nawet dziecka - twierdzą oni, iż to pozwoli zbawić ich dusze w obliczu apokalipsy.Jest też grupa wojskowych, która wyraźnie coś wie o całej sytuacji na zewnątrz....
Film przez pierwsze 30 minut nie zachwyca - powiem więcej - jest tak nudny, ze zbiera się na wymioty.Mnóstwo pieprzenia typu : główny bohater podchodzi do sąsiada i rozmawiają na temat odszkodowania, ponieważ ten nie wyciął drzewa, które spadło na auto owego bohatera
Aczkolwiek, po nieszczęsnych 30 minut akcja przyspiesza.W pewnym momencie siedziałem jak na szpilkach czekając co wydarzy się dalej.Gawiedź ze sklepu ginie dość często ale bez przesady z morzem krwi i flaków.
Całość skupiona jest jakby na relacjach między tymi ludźmi zgromadzonymi w sklepie.Podobało mi się to, że widać ich strach - nie są to przecież komandosi tylko zwykli obywatele.Próbują się bronić, robią prowizoryczne bronie z np. podpalonego mopa - oczywiście użycie tych "broni" ma często skutki odwrotne od zamierzonych.
Niestety po kiepskim początku i fajnym środku filmu - końcówka powala z nóg Nie mam zamiaru jej zdradzać, gdyby ewentualnie sięgnął po ten film ale ją można określić jako wielki LOL.Szkoda....
Podsumowując : Gdybym poszedł na ten film do kina to bym się wku*wił, że straciłem pieniądze.Jednak, gdy ktoś wypożyczy na DvD lub obejrzy zgrany na płycie - można przeboleć, gdyż widziałem o wiele gorsze gnioty.
Pomimo kiepskiego początku i głupiego zakończenia sam środek filmu jest naprawdę bardzo fajny.Ważne jest, by czuć się w klimat, gdyż nie jest to film typu krwawa sieka.
Daje ocenę 6/10
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Nie 13:03, 13 Lip 2008
|
|
|
Nowopowstały
|
|
Dołączył: 13 Lip 2008
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
|
Wczoraj miałem okazję zapoznać się z filmem pt. Alone in the Dark: Wyspa cienia. Ech... .
Film nie jest nowością gdyż (ku mojemu zaskoczeniu) jego premiera odbyła się 3 lata temu, więc jedym z plusów przeniesienia go na DVD jest obecność lektora, co leniwym bądź mniej uzdolnionym językowo pozawla w pełni cieszyć się obrazem. Jednak słowem właściwego wstępu chciałbym wyjaśnić moje zaskoczenie, gdy ujrzałem tytuł jedej z ulubionych gier komputerowych dzieciństwa pośród filmowych ekranizacji. I tak oto wpadłem w komercyjną pułapkę zastawioną przez twórców owego dzieła.
Cała historia zaczyna się od przybliżenia nam losów pewnej starożytej cywilizacji Indian, którzy kilka tysięcu lat temu otworzyli wrota ciemności, dając istotom zamieszkującym ową plugawą sferę możliwość wyżycia się na ówcześnie żyjących ludziach. Oczywiście najazd turystów z krainy cienia Indianie przypłacili eksterminacją swojej kultury. Jednakże od zniszczenia uchroniło się kilka plugawych artefaktów, które stały się chorą obsesją profesora Lionela Hudgensa, zafacynowgo nie tylko antropologią, ale również skrzyżowaniem człowieka z bestią ciemności. Nieudanym efektem jego badań jest główny bohater Edward Carnby, były detektyw biura 713 badającego zjawiska nadprzyrodzone, który w towarzystwie niezwykle uroczej pani doktor i zarazem swojej byłej dziewczyny Aline oraz rywala z czasów pracy w agencji a obecnie szefa 713 Burke'a postanwaia pokrzyżować tajemnicze plany ponownego sciągnięcia ciemności na świat. Łaaał... .
Cały film zrealizowany jest bardzo nierównomiernie. Kolejne sceny są luźno powązanymi ze sobą migawkami, zaś uciążliwe wydłużone i mdłe dialogi skutecznie usypiają widza. Horror, który w założeniach miał nastrojowo straszyć mrokiem stopniowo zamienia się w sieczkę między Marines a Obcymi. Na próżno szukać tutaj podbieństw do gry, tak samo jak i klimatu grozy. Brzydko mówiąc, AITD był nastawiony na sukces komercyjny. Po pierwsze przez zapożyczenie tytułu gry, po drugie przez ściągnięcie Christiana Slatera (Wywiad z Wapirem) i Stephena Dorffa (Blade) i po trzecie dzięki efektom specjalnym i pirotechnicznym. A na dokładę mamy otwarte zakończenie, pozostawiające możliwość kontynuacji.
Polecam fanom holywoodzkiej papki, osobom niezwykle znudzonym bądź ludziom, którzy układają listę najgorszych wysokobudżetowych filmów jakie widzieli.
Ogółem 2/10 (od zera ratuje muzyka)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Wto 12:18, 15 Lip 2008
|
|
|
Zmierzch
|
|
Dołączył: 15 Lip 2008
Posty: 306
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Warszawa
|
|
i teraz mam problem... miałam czysto rozrywkowy weekend i udało mi się pójść na Wanted oraz Hancocka...
o Ściganych nie ma co mówić ==" dno dna i metr mulu dodatkowo. gdyby nie znajomość horroru Frontiere(s) uznałabym chyba Wanted za największą porażkę... tzn... owszem, akcja jest. akcji sporo i naprawdę dobrze poprowadzonej. ale fabuła kuleje jak cholera... aż zęby bolą. no, chyba że ktoś lubi stereotypowe filmy akcji. to może i mu sie spodoba. wielce nieudacznik życiowy okazuje sie być potomkiem super-mordercy (to dziedziczne)... inni super-mordercy go odnajdują i zaczynają szkolić do walki ze swoim głownym wrogiem... w tle przeznaczenie, spiski, strzały i Angelina Jolie
natomiast Hancock. o! tu miłe zaskoczenie. z humorem, z "jajem" i z pomysłem. nie wiem, czy jest to jakaś adaptacja, czy ekranizacja, ale film sam w sobie mi się podobał. owszem, ma moment fabularnego potkniecia się, ale tak to rozrywkowo wysokich lotów. w zasadzie to jak każdy film o superbohaterze to są pewne elementy stałe. ale tu superbohater jest (za przeproszeniem) wielkim skurwysynem i przy tym budzi nielada sympatię nie będe pisać o fabule, bo jak zwykle pojedynek dobro vs zło, ale jak ktoś ma chęć, to polecam się wybrać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Wto 13:45, 15 Lip 2008
|
|
|
Nie wiadomo co
|
|
Dołączył: 21 Maj 2007
Posty: 2761
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
|
byłam na Wanted...
film mi się podobał, fajnie nagrany, akcja do bani, a poza tym... fajnie się oglądało. jeżeli miałam wybierać - to, albo chodzenie po sklepach, zdecydowanie lepszy ten film. ogólnie zaskoczona byłam, nie wiedziałam w ogóle o co będzie chodziło a poza tym... lubię aktora który grał główną rolę
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Czw 12:26, 17 Lip 2008
|
|
|
Jasność
|
|
Dołączył: 15 Lip 2008
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nieeuklidesowe przestrzenie w Tarnowitz
|
|
Opus Diabolicum napisał: |
Mgła
Niestety po kiepskim początku i fajnym środku filmu - końcówka powala z nóg Nie mam zamiaru jej zdradzać, gdyby ewentualnie sięgnął po ten film ale ją można określić jako wielki LOL.Szkoda....
Podsumowując : Gdybymodku filmu - końcówka powala z nóg Nie mam zamiaru jej zdradzać, gdyby ewentualnie sięgnął po ten film ale ją można określić jako wielki LOL.Szkoda.... |
I tu bym polemizował, bo moim zdaniem ta końcówka to jeden z najmocniejszych elementów filmu. Można ją było zrobić po amerykańsku, można było w stylu Kinga. Wybrano drugą opcję i całe szczęście. Dzięki temu nie jest banalnie. Jest przygnębiająco moim zdaniem, i całe szczęscie, bo gdyby było radośnie to by mnie chyba szlag trafił. A tak... zaskakuje bardzo pozytywnie.
Początek filmu faktycznie jest drętwy, nudny i męczący, ale w momencie kiedy pojawiają się sytuacje typowe dla Kinga robi się ciekawie, przestaje to być typowy survival horror, robi się z tego filmu coś, przy czym można się pokusić o stwierdzenie, że ma ambicje na bycie czymś więcej niż czysto rozrywkowym kinem (efekt jest przeciętny, ale nie wymagajmy za wiele).
Jeszcze do Wanted się odniosę. 3+/10. I to tylko za Jolie (i nie za rolę a urodę) i końcową sekwencję rozróby w fabryce. Tak to film jest mierny, aktorsko i fabularnie. Całe szczęście, że straciłem na niego tylko czas i trochę benzyny. Równie dobrze można go obejrzeć w domu, nie wydając forsy na bilet. Kicha, ot co.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
Wysłany:
Nie 16:53, 07 Wrz 2008
|
|
|
Jasność
|
|
Dołączył: 07 Wrz 2008
Posty: 74
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Black Halls
|
|
Polecam Fontannę. Film bardziej psychologiczny. Dla niektorych nie ma w nim nic ciekawego, ot dramat kochankow Ja znalazlam w nim glebię. Zycie i smierc...Well nie bede opowiadala, polecam.
Wczoraj REC. Zmarnowany czas Ktos mi powiedzial ze to naprawde przerazajacy horror Jaaaasne, z ktorej strony Zmarnowany czas, nie polecam!
Death Ghoust Hunter....NUUUDAAA! Tez niby horror. Zrobiony w stylu Blair Witch (jak rowniez wyzej wspomniany REC). Nic strasznego w tym filmie nie ma. A wszystko juz rozwiazuje sie na poczatku (jak ktos jest spostrzegawczy i szybko kojarzy fakty).
Post został pochwalony 0 razy
|
|
|
|
|
|
|
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa) |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|